bait tech

Gryziemy technologicznie

Nieco wcześniej pojawiły się wzmianki o tym, że tłumacze, który zdecydowali się na poszerzenie wiedzy w zakresie słownictwa branżowego mają znacznie większe szanse na to, aby zdobyć intratne zlecenia. Rzeczywiście tak jest i właśnie dlatego na przestrzeni ostatnich lat możemy zauważyć bardzo ciekawe zjawisko związane z zawężaniem specjalizacji wśród niektórych tłumaczy. Fachowiec, który jest znany z tego, że robi doskonałe przekłady techniczne czy medyczne może liczyć na spore zainteresowanie klientów.

Staje się równocześnie atutem swojego biura, które jest odtąd kojarzone z szybkim realizowaniem zleceń o takiej, a nie innej tematyce. Uzyskanie specjalizacji nie wymaga z reguły od tłumacza zdawania dodatkowych egzaminów, choć można zdobyć specjalne certyfikaty, które dla ludzi z danej branży są ważną informacją – ten człowiek jest w stanie przetłumaczyć wszystko, co jest dla nas ważne. Kluczowe jest jednak samodzielne szukanie wiadomości, przyswajanie ich i umiejętność zrobienia z nich użytku.

Dróg do uzyskania specjalizacji w danym fragmencie języka jest zatem kilka – można wyrobić sobie certyfikat lub po prostu w praktyce dowieść, że zna się na rzeczy. Takie wąskie podejście do kwestii tłumaczeń staje się dziś bardzo opłacalne, ponieważ ogólna wiedza językowa sprawdza się najlepiej w codziennej komunikacji. Tymczasem większość zlecanych tłumaczeń jest osadzonych w określonej branży czy tematyce, gdzie korzysta się ze specyficznych terminów oraz zwrotów.

Nie każdy absolwent filologii umie się po nich swobodnie poruszać.